• Wpisów:236
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:08
  • Licznik odwiedzin:39 358 / 1866 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

*Witajcie*

Mam wielką nadzieję, że wszyscy ale to wszyscy bawiliście się doskonale! I że dzisiaj mimo tej wspaniałej zabawy jesteście w dobrej formie

Ja narzekać zupełnie nie mogę, bo jak się okazało z żadnych planów zrobił się szybki plan i wylądowaliśmy u fantastycznych znajomych, gdzie w rewelacyjnej atmosferze przywitaliśmy Nowy Rok

Nie ukrywam, że nastroiło mnie to bardzo pozytywnie i w całkowicie radosnym nastroju wchodzę w ten dziwnie brzmiący 2013 rok! Choć dla mnie 13 jest zdecydowanie szczęśliwa

Cieszmy się zatem z tego Nowego Roku, niech spełnią się wszelkie marzenia, te duże i te małe, te prywatne i te zawodowe!




*Spokojnego wieczoru Kochani*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

*Dzień dobry*

No i się zaczęło! Odliczamy godziny, które pozostały nam do powitania Nowego Roku. Właśnie wyglądam przez okno i widzę jak wszyscy szybciutko się przemieszczają, targają wielgachne torby z zakupami i spieszą szykować się na Noc Sylwestrową. Ja tym razem zakupy pozostawiłam Osobnikowi Płci Męskiej... Zobaczymy co z tego wyniknie A ponieważ żadnych sensacyjnych planów na dzisiejszy wieczór nie posiadam, pozostaje mi życzyć wszystkim *Udanej Zabawy Sylwestrowej*


A tym, którzy jeszcze nie do końca mają przygotowany strój na dziś podsyłam różne takie podpatrzone pomysły Może coś Was zainspiruje...

*Podpatrzone na Noc Sylwestrową*

*1*

*2*

*3*

*4*

*5*

*6*

*7*

*8*

*9*

*10*

*11*

*12*

*13*

*14*

*15*


Oraz tak zwana wisienka na torcie

*Gorrrące propozycje*

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.


Przyznam się Wam Moje Drogie, że z niecierpliwością oczekuję na Wasze wpisy z kreacjami Sylwestrowymi Na pewno będziecie wyglądały szałowo! Jeszcze raz życzę Wam *Szampańskiej Zabawy Sylwestrowej*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

*Dobry wieczór*

Co tu będziemy dużo udawać zbliża się ku nam nieubłaganie *Nowy Rok* ! Cholerka! Znowu się troszkę jakby postarzejemy... Ale nic to. Ja zamierzam udawać, że nic a nic się nie posunęłam w czasie, tylko muszę zakupić dużo mocniejszy krem pod oczy

Planów Sylwestrowych jak nie miałam tak nie mam! Hucznej zabawy z pewnością nie będzie i zupełnie bym się nie zdziwiła gdybym spędziła ten dzień na wczytywaniu się w moją przemądrą lekturę! Przytaszczyłam trochę pomocnych książek do domu i słusznie, bo okazało się, że wciąż a może nawet jeszcze bardziej będą mi potrzebne. Ale ja nie o tym chciałam...

Krótko i na temat! Mimo, że czas Sylwestrowy spędzę raczej w domowym zaciszu, nie oznacza to że będę siedziała w moich niebieskich przyklapniętych papuciach! Oj no co, przyklapnęły mi trochę i nic na to nie poradzę Coś zatem, nie koniecznie wyszukanego ale na pewno bardziej odświętnego niż moje papucie przywdziać zamierzam!

A Wy *Moje Drogie* ? Macie już przygotowane kreacje Sylwestrowe? Jakie? Jakie? Chwalcie się tutaj koniecznie, bom pierońsko ciekawa...

*Co bym chętnie przywdziała...*

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.


*Bezwzględnie dodajemy High Heels*

*1*

*2*

*3*

*4*


No teraz to już mi się ślepia świecą i nieco nadmiernie się ślinię


Czyli co tam *Moje Kochane* ubieracie? Tylko proszę mi nie mówić, że ktoś ma takie plany...





*Spokojnego wieczoru życzę*
  • awatar MalaaCzarnaa: oj..to strasznie smutno, że nie masz planów :) Ale podziwiam Cię, że humorek mimo wszystko dopisuje.. Gdybym ja miała siedzieć w sylwka w domu to bym sobie strzeliła w łepek :/ :* A co do kreacji jakie nam tu przedstawiłaś to każda jedna CUDOWNA!
  • awatar Wyjątkowa Babeczka: @Patricia: Słusznie :D Takie są najatrakcyjniejsze!
  • awatar Wyjątkowa Babeczka: @coconutcolada: Hmmm ja zostaję w domku z konieczności. A masz jakieś plany domowego spędzenia czasu?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

*Witajcie*

Na początek przyznam się Wam do czegoś... Zrozumieją Ci, którzy znają historię mojej choinki. Otóż tak się dałam wmanewrować w ogólnorodzinne przygotowania do świąt, że czubeczek mojego świątecznego drzewka... nadal dynda sobie taki smętnie zgięty! Wstyd jak pieron Właśnie dzwoniłam do sąsiada czy aby może jednak pożyczę od niego ten wszystko tnący sprzęt. Zaskoczony moim ociąganiem zapytał czy nie lepiej będzie w dniu rozbierania choinki. Ha ha bardzo śmieszne. Nie ma co mędrkować tylko mi tu sprzęt pożyczyć natychmiast!!!

No dobrze, mimo ewidentnego zaniedbania jakoś przeżyłam święta Ale w dosyć niekonwencjonalny sposób... Niestety zamiast składać wizyty, przyjmować gości czy choćby opychać się pysznościami przed telewizorem zmuszona byłam zabrać się do hmmm powiedzmy naukowego projektu... Ale o tym kiedy indziej! W każdym razie zamiast odpocząć nabawiłam się potwornego bólu kręgosłupa Ojojojojoj No bywa! Ale co tam. Obecnie mój umysł (przynajmniej częściowo) jest już zaprzątnięty faktem występowania okoliczności sylwestra! Na którego spędzenie po raz pierwszy od niepamiętnych czasów planów nie posiadam. No cóż, postanowiłam sprawdzić co przyniesie kilka najbliższych dni Może akurat...


*A tu nadal zimowo...*

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

Z tej perspektywy zima wygląda przepięknie


*Tymczasem u Wyjątkowej Babeczki...*





Czasami człowiek musi...


*Spokojnego Wieczoru*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

*Moje Kochane*

Życzę Wam aby te święta upłynęły w radosnej i rodzinnej atmosferze!
Nastrojowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia




*Sweet Dreams*
 

 

*Witajcie*

Padam ze zmęczenia a tu piątek się dopiero skończył! Weekend a także samą wigilię spędzę dzicząc się w kuchni a właściwie w trzech kuchniach . Dziś zaliczyłam już jedną z nich, czego efektem są *makowce krucho-drożdżowe* oraz *ciasto makowo-serowe*. Wszystko wygląda i pachnie naprawdę smakowicie!

Z powodu intensywności prac kuchennych czekających mnie przez najbliższe trzy dni... ubrałam dziś choinkę. Ok, no prawie ubrałam Mam jednak drobny problem z tą wielką złośnicą. Nie dość, że jest wysoka to jeszcze ma idiotycznie wyciągnięty do góry czubek... Wiem, czubek to ja czasami jestem, ale to nie zmienia faktu, że zupełnie mi się ten badylek nie podoba. Najpierw próbowałam to ukręcić, potem odciąć nożyczkami... a na koniec zagięłam i desperacko wciskałam na nią szałowy brokatowy szpic. Gnębiłam, masakrowałam i jedyne co mi się udało to zedrzeć połowę brokatu ze szpica... A badylek jak był tak jest nadal! Tylko taki jakby zagięty...








Nie chciałam już dziś sąsiada po nocy budzić ale podreptam jutro koniecznie, bo to Złota Rączka jest i narzędzia ma różne! Liczę na nożyce do cięcia drutu... > Jak nie nadzieję tego szpica to się chyba wścieknę!

Dobra, idę spać bo bredzę już powoli


*Sweet Dreams*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 

*Dobry wieczór*

Uprzejmie informuję, że *Wyjątkowa Babeczka* pozostaje obecnie w stanie wielkiego wzburzenia...

Od razu konkretnie:

Do tej pory nałogowo stosowałam:


Kupowałam w Rossmannie albo Douglasie i naprawdę sobie chwaliłam ten tusz. Może opis zabawny: do 12x większa moc spojrzenia ale przyznać mu trzeba, że pięknie rozdzielał i pogrubiał, grudki zdarzały się dopiero pod koniec opakowania, kiedy lekko już gęstniał.

Ostatnio, zaniepokojona brakiem mojego ulubione specyfiku do rzęs w Rossmannie, drugim Rossmannie a potem i w trzecim, następnie w dwóch Douglasach oraz w Hebe doznałam rozpaczy. No co to ma być, że go nie ma?! A coś tam mi pani obsługująca w drogerii Hebe bąknęła, że chyba wycofują. Na stronie internetowej Loreala co prawda jest ale z nimi to różnie bywa. Ok! Świnie jedne, myślę sobie. Pewnie wprowadzili jakąś nowość tylko, że z tą dziką plastikową? gumową? czy jaką tam inną szczoteczką... A pewnie, że tak! Cóż z tego, nie potrafię za cholerę używać tego ustrojstwa! Tymczasem, zupełnie przypadkowo odkryłam, że w małej ale raczej porządnej perfumerii moje zaginione tusze czekają sobie spokojnie na kupującego... A raczej kupującą, choć właściwie teraz to nigdy nie wiadomo

W każdym razie z radości oczywiście natychmiast dokonałam zakupu. Czym wyrolowałam się w sposób nader okrutny... Otóż zakupiony tusz od początku wydawał się zachowywać inaczej niż wcześniejsze. Przez jakiś czas dawałam mu szansę na zrehabilitowanie się ale niestety nim się tego doczekałam tusz się skończył. A minęło dokładnie dwa tygodnie > No czegoś takiego to jeszcze nie grali... Pomyślałam sobie no pójdę i zamorduję! A potem pomyślałam, że nic mi to jednak nie da, bo mnie wpakują za morderstwo. I tym oto sposobem pozostałam bez tuszu do rzęs.

Hmmm Moja krótka historia chyba się nieco przedłużyła... Nie mam pomysłu na dobry, mocno pogrubiający tusz, z klasyczną szczoteczką! Może coś takiego:


Że niby podobny jest!


*Doradźcie coś Moje Kochane...* Bardzo proszę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 


*Witajcie*

W celu ratowania nadwątlonego ostatnio humoru udała się Babeczka na zwiedzanie galerii. Och jak górnolotnie to brzmi… Nie była to jednak galeria sztuki a wybitnie handlowa galeria! Szwendała się zatem Babeczka, poszukując rzeczy zdecydowanie pocieszających, choć niekoniecznie potrzebnych. Buszując po stoiskach jak dzik za truflami nadziałam się, przypadkiem zupełnym oczywiście, na mój ulubiony ostatnio sklep z bielizną. Do tej pory mam problemy z zasypianiem… Krótko i na temat: same śliczności tam zobaczyłam! Ktoś kiedyś powiedział, że ładna i odpowiednio dobrana bielizna dodaje pewności siebie. Śmieszne? A właśnie nie wydaje mi się. Sama po sobie wiem, jak wkurzająca, żeby nie powiedzieć wk…, a nie ważne, jest uciskająca, źle ułożona i nieodpowiednia bielizna. Dlatego przyznaję, bez wstydu i skrepowania że dodaję gustowną bieliznę do szerokiej listy moich uzależnień! Acha! I generalnie bez kosmatych myśli mi tu proszę. Udana bielizna sprawia dużą przyjemność samemu noszącemu a nie tylko podglądaczom Prawda?

*Podpatrzone*

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

21.

22.

23.

24.

25.

Zupełnie i całkowicie uzależniona!!!


*Właśnie.* Hmm Odpowiednio dobrana… Im chyba nie jest zbyt wygodnie...



*Sweet Dreams*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 


*Dobry wieczór*

Smutny nastrój jest jak małe złośliwe zwierzątko… Kąsa szybko i niespodziewanie! Mnie dziś ukąsił naprawdę nie wiadomo kiedy. Po prostu wziął mnie z zaskoczenia i chaps. Niestety trzyma aż do teraz i jakoś nie wygląda na to żeby chciał się gdzieś wybrać i zostawić mnie w spokoju. Powiem szczerze, że u mnie to rzadko spotykane zjawisko dlatego jest tak jakoś tym bardziej dokuczliwe. Najgorsze jest to, że nie mam już kompletnie pomysłu na co zwalić ten mój obecny stan... Były już hormony, biomet, poniedziałek a nawet w zestawieniu znalazł się kiedyś piątek. Co tym razem? O wiem, może na brak słońca...


Tymczasem pogoda wcale nie zamierza przyjść mi z pomocą! Złośliwie i z uśmiechem zrzucała dziś na ziemię wiadra wody. Śnieg właściwie poznikał z ulic i atmosfera bożonarodzeniowa też jakoś tak chyba dała się zmyć. Ojojojoj ale smęcę! Mam nadzieje, że jutro po smętnej Babeczce nie będzie już nawet śladu, bo jak nie to sama osobiści nakopię sobie do d...! Oj no same wiecie do czego


*I coś na zimową pogodę*

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

20.

21.


No dobrze! Czas na moją wymyślną metodę pokonywania złego nastroju... Idę spać >


*Sweet Dreams*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 


*Dobry wieczór*

Jestem kobietą. Tak, to na pewno! Jestem zmienna, czasami marudna, może trochę uparta. No dobrze, może nawet bardzo... Ale jestem też wierna! Wierna od lat jednemu, ukochanemu zapachowi.


Nudne? Hmmm gdybym miała jakiś wybór... Otóż to! W zasadzie to nie ja decyduje o tym czy jakiś zapach zostanie ze mną na dłużej, to moja "głowa" ma na ten temat ostatnie zdanie! Zdarza się bowiem niestety, że po użyciu niektórych, ba większości powiem nawet perfum potrafi bardzo ale to bardzo dokuczliwie rozboleć. Ok, przyznam zatem, że ta wierność jest nieco jakby wymuszona Ale trwa! I tak oto dochodzimy do sedna problemu. Tak, jest pewien problem! W mojej obecnej buteleczce stałych perfum widać jakby dno... Podreptałam dziś więc zachęcona niby promocją w drogerii Hebe i dopadłam ulubiony zapach. Jako, że nawet tego ulubionego zapachu nie kupuję bez uprzedniego poniuchania, ot takie przyzwyczajenie, złapałam tester, popsikałam i... i jedno wielkie rozczarowanie. Nie pachnie tak jak powinno. Mojego nosa naprawdę nie sposób oszukać i przyznaję, że jestem mocno zaskoczona. Czy to jest możliwe, piszę to mocno zawstydzona swoimi słowami, że w takiej drogerii sprzedawane są hmmm jakieś "inne" perfumy? Może to brzmi dziwnie ale akurat tak się złożyło, że zawsze dostawałam perfumy z USA, nie mam więc doświadczenia


Wiecie coś może w tym temacie? Lepiej w Douglasie? Czy ja mam paranoję może? Help! Plisss!


*Sweet Dreams*
  • awatar MalaaCzarnaa: @Wyjątkowa Babeczka: To super! :) Być może to tylko wina testera i gdybyś kupiła w tamtej drogerii również perfumik byłby oryginalny i pachniał jak należy, ale po co ryzykować :)
  • awatar Wyjątkowa Babeczka: @MalaaCzarnaa: Dokładnie, udałam się gdzie indziej i naprawdę zupełnie inny, właściwy zapach kupiłam. :)
  • awatar Wyjątkowa Babeczka: @nataliiiprzez3iii: I co? Znudził Ci się zapach? Masz jakąś nową miłość zapachową? :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 


*Witajcie*

Nie mam! No nie mam! No zupełnie nie mam pomysłu co założę w tym roku na Wigilijny Wieczór. Ktoś powie dziewczyno a jakie to ma właściwie znaczenie? Hmmm Sęk właśnie w tym, że dla mnie akurat ogromne. Przyznaję, może nieco sentymentalna ze mnie baba ale tak już mam i tego nie zmienię. Wyobraźcie sobie minę Osobnika Płci Męskiej, kiedy powiedziałam mu dziś zrozpaczona, że nie mam się w co ubrać na wigilię. Jak to? – zapytał zaskoczony. Przecież masz tyle ubrań… – dodał tonem nie znoszącym sprzeciwu. Czym oczywiście wprawił Babeczkę w bezgraniczne oburzenie! Do tej pory jestem właściwie kompletnie oburzona. Ta całkowita obojętność i zupełny brak zrozumienia dla mojej sytuacji jest, jest , jest… po prostu niedopuszczalny! Tak więc, całkowicie osamotniona w tej trudnej sytuacji, podreptałam dziś na szoping (nie mylić z polowaniem na szopy). Z racji znacznych zasobów czasowych do wykorzystania, spędziłam sporo czasu buszując i myszkując tu i tam. Czego nie udało mi się znaleźć:
- świetnych butów,
- fantastycznej sukienki,
- niesamowitego żakietu,
- rewelacyjnych spodni,
- eleganckiej bluzki,
- boskich dodatków.

Co udało mi się znaleźć:
-

No właśnie! I co ja teraz biedna zrobię? Czyżby Babeczka miała iść goła?


*Podpatrzone możliwości*

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

21.

22.

23.


Hmmm Analiza trwa nadal... >


A Wy Moje Drogie? Co wybieracie na Wigilię?

*Sweet Dreams*
  • awatar Wyjątkowa Babeczka: @MalaaCzarnaa: Nadal jestem na etapie poszukiwań :) Właśnie ja też mam taką tradycję w domu. Dlatego staram się zadbać jeszcze bardziej o strój na ten wieczór. O taaak, mężczyźni... ;)
  • awatar MalaaCzarnaa: Wstawiaj foty swoich ubrań.. coś dobierzemy :P A jak nie.. to zakupki się szykują :P Ja (jak wiesz :P ) stawiam na klasykę. Z resztą jak co roku. Od dziecka mama ubierała mnie w jakieś wełniane sukienusie w kratkę, białe rejatopki, białe bluzeczki pod spód... To mama wpoiła mi, że bardzo ważnym akcentem wigilii jest wygląd przy stole :) A kolegą się nie przejmuj... Oni wszyscy są tacy sami! Gdybym ja mojego Miśka nie ubrała, to pewnie siedziałby w bluzie i dresach (tak jak chodzi po domu) :P
  • awatar Wyjątkowa Babeczka: @muffcia: Przynajmniej nie dokładasz sobie takiego "problemu" :) Najważniejsze, że w rodzinnej atmosferze :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 


*Witajcie*

Nie żeby to było jakieś odkrywcze i nie żebym wpadła na to dopiero dzisiaj… Ale jakoś tak ostatnio miałam okazję umocnić swoje przekonanie! Przekonanie, że świece są nieodzownym elementem nadającym wspaniałego klimatu w pomieszczeniu. Najpierw, kiedy kilka dni temu odwiedzałam koleżankę, siedząc w jej saloniku zastanawiałam się właśnie co sprawia, ze czuję się tam tak dobrze. Dopiero po chwili zorientowałam się, że jest to efekt wielu towarzyszących nam zapalonych świeczek. Nie żeby sam salon nie był przytulny, bo jest naprawdę świetnie urządzony ale delikatne światło świec powodowało, że nie miałam najmniejszej ochoty stamtąd wychodzić Ponownie, kiedy zapoznawałam się z nową knajpką. Od razu gdy weszłam do wnętrza wyniuchałam jakiś przyjemny aromat. Zastanawiałam się jakiś czas skąd też on pochodzi. Nie było to takie trudne, wystarczyło podnieść łepetynę nieco do góry żeby zobaczyć, że oprócz zwykłych żyrandoli (no dobra, nie były takie zwykłe…) wiszą tam też urocze żyrandole z zapachowymi świecami. Efekt - dla mnie rewelacyjny! Zachęcająco i bardzo klimatycznie. Zapachowy chwyt marketingowy? Może, ale ja chętnie daję się w takiej sytuacji nabrać


Pomyszkowałam trochę w moich zasobach świeczkowych i doszłam do wniosku, że koniecznie muszę uzupełnić zapasy. A zwłaszcza, że idą święta… Święta bez zapasu świeczek? Nieee! To się nie uda

*1*

*2*

*3*

*4*

*5*

*6*

*7*

*8*

*9*

*10*

*11*

*12*

*13*

*14*

*15*

*16*

*17*

*18*

*19*

*20*

Doskonały klimat Prawda?

*Sweet Dreams*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 


*Dobry wieczór*

No nie ma Babeczka szczęścia ostatnio do dni tygodnia zaczynających się na P. Poniedziałek, wszystko rozumiem ale żeby piątek też był przeciwko? To już normalne nie jest. Opony zimowe są? Są. Samochód wydaje się być przygotowany do jazdy w zimie? Ano wydaję się! I tu właśnie leży pies pogrzebany... O przepraszam, nie chciałam psa w to bezczelnie mieszać. W każdym razie wydarzyło się coś czego bynajmniej się nie spodziewałam. Dodam, że tym razem nie zwlekałam i wcześniej uzupełniłam zapas... Czego? Otóż płynu do spryskiwaczy. Nakarmiłam mój pojazd dobrym, wybitnie zimowym płynem i z pełną świadomością, że tym razem spisałam się na medal dopadłam dziś samochód z zamiarem normalnego użytkowania. Ale, co chyba już nikogo nie zdziwi, normalne to to nie było... Zamarzły cholery, ja psik psik, a tam... cisza, nic nie psika Okazało się bowiem, jak to mi Osobnik Płci Męskiej dosadnie wyjaśnić raczył, że nie wypsikałam, że tak powiem do końca, płynu letniego i wędrował on sobie jeszcze jakimiś tam moimi przewodami. Nie no, nie zupełnie moimi, samochodowymi w sensie Morał z tego jest taki, że od dziś będę trzęsła portkami nie tylko przed poniedziałkiem... Kurczę, jakoś tak mi się tydzień bezstresowy skraca


A w ogóle to zimno jest pierońsko, wyglądnęłam przez okno celem skontrolowania temperatury zewnętrznej i czym prędzej przerażona czmychnęłam z powrotem! *- 10 stopni* OMG!!! Lecę po swetrzysko Im większe i grubsze wynajdę tym lepiej!



*Coś ciepłego na grzbiet*

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

21.

22.

23.

24.

25.

26.

Od razu czuję, że mi cieplej


*Aha!* Chciałam wrzucić zdjęcia prezentów od Mikołaja, które były wyjątkowo udane ale aparat odmówił posłuszeństwa Czy dziś na pewno nie jest poniedziałek???


*Sweet Dreams*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 


*Witajcie*

Tak sobie właśnie siedzę i myślę (choć to trudny i bolesny proces jest ), że wypadałoby nareszcie napisać do *Świętego Mikołaja* ! Ktoś mi dziś powiedział, że za stara już jestem na Mikołaja a na list do niego tym bardziej... Ooooo co to, to nie! Nie dam się wyrolować, tylko dlatego, że mam wiek zaawansowany. Też mi się prezent należy, a co! No i dalej tak siedzę i próbuję przekonać samą siebie, że byłam zniewalająco grzeczna z powodu to czego prezent powinien być oszałamiający > Ok! Już jestem przekonana Tylko co na to Mikołaj? Ciekawe czy ma na mnie haka jakiegoś? On nas nagrywa czy jak? Ma gdzieś zapisane co kto przeskrobał? Hmmm no zobaczymy! Dalej siedzę, listu jak nie było tak nie ma ale pojawiła się lista... Prezentów, które byłabym chętna otrzymać

*Poproszę*

1.

2.

3.

4.

5.

E tam, drobiazgi takie


Aha! *Kochany Mikołaju*, gdyby przypadkiem, któryś z moich prezentów Ci się zgubił, to nic nie szkodzi, możesz mi go podrzucić w drodze powrotnej


*Ok* Myślicie że mam jakieś szanse czy może skończy się na takiej wersji wydarzeń...




Oby tylko mój *Mikołaj* nie okazał się przebierańcem...



Bo rzeczywiście sama będę się musiała pofatygować po prezent


*Spokojnego wieczoru*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


*Dobry wieczór*

Uprzejmie informuję, że w dniu dzisiejszym kompletnie zamarzłam! Ale nie, nie żałujcie mnie. Doprowadziła do tego moja własna, prywatna i w dodatku utrzymująca się długotrwale, głupota! Gdybym używała głowy tak jak się powinno to naturalnie wszystko wyglądałoby inaczej. Zamiast zajmować się bzdurami, należało już dawno zająć się wymianą opon na zimowe. Zwłaszcza, że Osobnik Płci Męskiej, kilkakrotnie jeszcze przed nadejściem śnieżnej pogody, proponował, zachęcał, informował... Ale gdzie tam, Babeczka wie najlepiej! I spróbuj jej w dodatku nie posłuchać... Toż to kataklizm, apokalipsa i huragan Katrina razem wzięte, mają mniej niszczycielską siłę . No i uparła się Babeczka, zwlekała aż do dzisiaj, przecząc wszelkim złowieszczym prognozom. Przeczyła nawet kiedy już spadł śnieg, próbując wmawiać, że to tylko płatki owsiane... No bo wiadomo, przyznać się do błędu przed Osobnikiem Płci Męskiej zwyczajnie nie przystoi I tak oto, spędzając dziś czas w oczekiwaniu na zamianę opon, zmroziła sobie Babeczka zacny, własny tyłek... Ale opony są? Są!


*Podpatrzone na zimową porę*

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

21.

No i my się zimy nie boimy!



*Tymczasem* kiedy już zadek mi odtajał i jak się okazało mózg również, uświadomiłam sobie...


Muszę przyznać, że przeraziłam się tym nie na żarty i teraz pewnie nie będę mogła zasnąć...

*Sweet Dreams*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 


*Dzień dobry*

No to się wczoraj pochwaliłam, że słoneczna niedziela, że piękna pogoda... I właśnie dziś rano, za karę zostałam zaskoczona! Wyjrzałam przez okno, bo tak jakoś podejrzanie śliski odgłos wydawały przejeżdżające samochody a tam... Ło matko! Wszystko zasypane! Poważnie, nic a nic nie przesadzam. A ja osioł opon zimowych nie mam założonych, bo tak jakoś zwlekałam. Kombinowałam, że może mi się jeszcze upiecze, że może dzięki temu zimę trochę odstraszę... I co! I na lodzie zostałam. Dosłownie! A tu dziś tyle spraw do załatwienia. Ojojojoj! I co ja głupia najlepszego narobiłam

Nie pozostało mi już nic innego jak tylko...




*Ale Wam Miłego Dnia Życzę*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 


*Witajcie*

Nie ma co udawać, dopadł nas grudzień, a wraz z nim nadszedł zimowy czas. Wiem, że do kalendarzowej zimy jest jeszcze daleko ale już z każdej strony straszą apokaliptycznymi opadami śniegu. Ja też po wczorajszej prognozie pogody naopowiadałam wszystkim, że niedziela śnieżna, że ho ho. Tymczasem u mnie dziś pełne słońce Ale za to pierońsko zimnooo!


Pewnie na mnie nakrzyczycie ale ja zdecydowanie nie zamierzam narzekać! Grudzień należy bowiem do moich najulubieńszych zimowych miesięcy A *Święta Bożego Narodzenia...* No ba! Uwielbiam ponad wszystko! Nie, nie, nie tylko z powodu prezentów Cała ta atmosfera, dekoracje, przedświąteczna krzątanina... Nie wiem jak Wy Moje Drogie ale ja w tym okresie staję się okropnym mięczakiem Wzruszam się bez przyczyny, wszystko dookoła mi się podoba i prawdopodobnie mam taki dosyć głupawy rozmarzony uśmiech na twarzy To naprawdę jedyny taki czas...


*W takim razie przywitajmy...*

*1*

*2*

*3*

*4*

*5*

*6*

*7*

*8*

*9*

*10*

*11*

*12*

*13*

*14*

15.


Aha! I żeby była jasność... Bez *Last Christmas* mój grudzień nie działa prawidłowo


*Spokojnego wieczoru*
  • awatar Wyjątkowa Babeczka: @Marta.Marta: Dziękuję :)
  • awatar Wyjątkowa Babeczka: @Tusiaczkowy Robak: @MalaaCzarnaa: A może się uda nastawić pozytywnie Tusiaczkowego Robaka :) Mogę spróbować?
  • awatar Wyjątkowa Babeczka: @MalaaCzarnaa: Jest sporo takich osób. Wśród znajomych tylko garstka lubi ten czas :( Ale ja tam się staram zmieni ich nastawienie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 


*Dobry wieczór*

I co ja *paczam* ? Ano Paczam, że Adwent nikomu nie straszny i dziś normalnym trybem odbywają się imprezy andrzejkowe. No proszę, a ja myślałam, że nie wolno i nie wypada i takie tam inne, bo jutro już jakby jego początek. I po raz drugi nic nie zorganizowałam a zatem na dzisiejszy piękny wieczór pozostaje mi jedynie chlapnąć coś sobie w domowym zaciszu Tymczasem jedno wiem na pewno... Gdybym się dziś wybierała gdzieś tam powiedzmy świętować, to swoją cielesną powłokę upchnęłabym w coś świecącego.




Sporo tego ostatnio, tu i tam co nieco przymierzyłam! Nie, nie znalazłam jeszcze tego w co planuję wskoczyć, kiedy będzie taka konieczność... Nie jestem jeszcze całkiem pewna czy tym razem wybiorę sukienkę czy może wersję ze spodniami. Jedno wiem tak na 100 %. Obcasy będą baaardzo wysokie

*A gdyby tak...*

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.


A Wy *Moje Drogie* w co zamierzacie się wystroić na imprezę sylwestrową?


*Aha* A wszystkim, którzy dziś imprezują zalecam ostrożność z wszelkimi napojami...




...wyskokowymi, bo wiadomo jak to się może skończyć




*Have fun*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 


*Dobry Wieczór*

No i zadziałała psychologia tłumu! Ja też popędziłam do Rossmanna... Na szczęście rozum wziął mnie w swoje posiadanie i przypomniał mi, że ostatnio zrobiłam spory zapas kosmetyków kolorowych, bo inaczej wyniosłabym całe szafy z kolorówką . Jednocześnie uświadomiłam sobie, że frajerka ze mnie, nie spodziewałam się bowiem, że Rossmann wyskoczy z taką promocją i dosłownie nie tak dawno obkupiłam się w duuużo wyższych cenach . Hmmm no trudno się mówi, jakoś to przeboleję. I chyba raz jeszcze podrepczę do Rossmanna, rozum zamknę w jakiejś ciemnej piwnicy i dokonam zakupów, coby mi potem żal nie było, że nie skorzystałam. W każdym razie dziś wytargałam wyłącznie puder prasowany *Max Factor Creme Puff nr 05 czyli Transculent*. Bardzo go lubię, wiec tutaj żadnych wątpliwości nie miałam


Ale ale, to wszystko mało jest istotne! Mam niestety spory problem z pewnym kosmetykiem, który jakiś czas temu sobie zakupiłam...


Otóż w październiku, skuszona chwalebnymi opiniami pewnej Pani Kosmetolog, poleciałam do drogerii Hebe, gdzie podkłady Revlon były w naprawdę promocyjnej cenie. Jako, że cerę mam mieszaną z tendencją do problemów... i oczywiście świecenia się, wybrałam zalecony *Revlon Colorstay do cery mieszanej i tłustej*. Miał to być mój strzał w dziesiątkę! Od dawna nie mogę dobrać dla siebie odpowiedniego podkładu, tak żeby nie było efektu świecenia się momentalnie po nałożeniu... I o ile przez pierwszych kilka dni, stan mojej zacnej paszczy był zadowalający, tak obecnie coś się pokićkało. Nie zmieniałam ostatnio ani diety ani sposobu pielęgnacji twarzy dlatego nie rozumiem czemu teraz tak szybko moja mordeczka się świeci jak nie powiem co i komu...

*HELP*
Czy może mi ktoś wyjaśnić o co tu chodzi? Może któraś z Was ma jakieś doświadczenia na ten temat? Może ja coś źle czynię...?

Bardzo ale to bardzo *Moje Kochane* proszę, piszcie co wiecie. Albo piszcie, jaki jest najlepszy podkład dla tych świecących się


Bo same wiecie, że bez dobrego *makijażu*...



*P.S.*
Natomiast masełko do ust Revlona jest rewelacyjne!


*Sweet Dreams*
  • awatar Wyjątkowa Babeczka: @eve-exclusive: Dokładnie :) I chyba tam jeszcze pomyszkuję :)
  • awatar Wyjątkowa Babeczka: @mamakatja: Ja nakładam gąbeczką i chyba to nie jest najlepszy pomysł! Właśnie, może powinnam puder zmienić :)
  • awatar Wyjątkowa Babeczka: @Lejdi Hardkor: Polecam, zamierzam dokupić inne kolory masełek :) Widzisz, dobry plan - pójdę po próbkę! Dzięki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 


*Witajcie*

Po pierwsze: dziś zaspałam. Po drugie: przez pomyłkę wypiłam dwie kawy z samego rana, bo zapomniałam, że wcześniej już jedną wypiłam. Po trzecie: zgubiłam ważne klucze, które dopiero teraz się odnalazły (Uff!). Po czwarte: podczas gotowania popaprałam wszystko dookoła czerwoną papryką (nie chce zejść z oparcia krzesła ). Po piąte: nie mogę znaleźć ważnej książki (pilnie potrzebna a gdzieś się schowała). Po szóste: jest już późno a mam jeszcze sporo do zrobienia tymczasem okropnie mi się nie chce (czas jakoś bezowocnie mijał). A przede wszystkim: nic dziś nie wydarzyło się tak jak tego oczekiwałam! Och jak to tak, że nie po mojej myśli się wszystko dzieje !?! No i niech ktoś spróbuje mi powiedzieć, że można polubić poniedziałek


Proszę! Powiedzcie, że wtorek jest bardziej przyjazny człowiekom


*Mimo wszystko pozytywnie*

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

21.

22.

23.

24.

25.

A co tam! Zimy jeszcze nie ma...



Aha, i jest coś jeszcze:



*Sweet Dreams*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›